<< strona główna

archiwum >> 

  

Smakowite Wytopki

01.06.2008r.


 

Swojskie masło, chleb i ciasta, "prażoki", pasztet z pasternaka, podpiwek, paszteciki z ziemniaków, maślankę prosto z maselnicy i wiele innych specjałów można było skosztować podczas zakończonych w Muzeum Wsi Kieleckiej szesnastych już "Wytopków Ołowiu". 

Moc atrakcji kulinarnych, kulturalnych a nade wszystko edukacyjnych czekało na wszystkich, którzy w słoneczną niedzielę 1. czerwca zawitali do Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni. Bowiem już po raz 16. odbywały się w nim "Wytopki Ołowiu" czyli impreza mająca wielowątkowy charakter.

Oczywiście najważniejszym elementem był proces wytapiania z przygotowanej już wcześniej rudy, czystego ołowiu. A potem z miękkiego materiału bite były na sztancy pamiątkowe medale. Nad całym procesem czuwał, jak robi to od wielu, wielu lat dr inż. Ireneusz Suliga z Akademii Górniczo - Hutniczej z Krakowa. 
Tuż obok można było obejrzeć pokaz otrzymywania dziegciu czyli produktu wykorzystywanego m.in. do impregnacji skór, jako mazidło do osi w drewnianych wozach czy przy leczeniu chorób skóry.

Na scenie prezentowały się zespoły ludowe, a w alejce prowadzącej do przygotowanego amfiteatru na uczestników imprezy czekały m.in. pokusy kulinarne. 
- Zapraszamy do skosztowania świeżego, zrobionego w tej drewnianej maselnicy swojskiego masła. Warto nim posmarować pajdę świeżego, domowego chleba - tak zapraszała do stoiska turystów Irena Piechota, szefowa Koła Gospodyń Wiejskich z Tokarni. Dodatkowo na stołach na wyrobione gusta i podniebienia gości czekały smakowite ciasta i ciasteczka. Mnie dodatkowo uraczyła świeżą maślanką (z pływającymi po wierzchu kawałkami masła). 

Kilkadziesiąt metrów dalej usadowiły się reprezentantki Koła Gospodyń Wiejskich ze Wzdołu Rządowego, gdzie popróbować można było starych i smacznych potraw.
- Mamy do zaoferowania pasztet z pasternaka, chleb ze smalcem i pokrzywą, spyrok czyli boczek w mleku, podpiwek, nalewkę "babuni" (na bazie kwiatu bzu czarnego), a nade wszystko paszteciki z gotowanych ziemniaków i mielonych orzechów włoskich - oferowała Aleksandra Biskup, szefowa Zespołu Obrzędowego ze Wzdołu Rządowego.

Na osobnym stoisku oferowane były wyroby wędliniarskie z Szydłowca, z firmy "Bekon" Mieczysława Podgórskiego. Trzeba dodać, że kaszanka wiejska z tej firmy kilka tygodni temu uzyskała uznanie jury w organizowanym na Mazowszu konkursie kulinarnym (obok chleba staropolskiego z Grabowa nad Pilicą).
Po sąsiedzku na smakoszy czekały miody o wielu smakach, a nieco dalej można było zaopatrzyć się w wyroby z wikliny, ceramiki czy drewna.

Kilkugodzinna impreza plenerowa w Tokarni zorganizowana została przez Muzeum Wsi Kieleckiej.

 

Zbigniew Piotr Kotarba

(c) Wszelkie prawa zastrzeżone 2002